<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Olivkova's Weblog</title>
	<atom:link href="http://olivkova.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://olivkova.wordpress.com</link>
	<description>Just another WordPress.com weblog</description>
	<pubDate>Mon, 21 Jul 2008 21:08:59 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
	<language>pl</language>
			<item>
		<title>Głupia zakochana dziewczynka</title>
		<link>http://olivkova.wordpress.com/2008/07/21/glupia-zakochana-dziewczynka/</link>
		<comments>http://olivkova.wordpress.com/2008/07/21/glupia-zakochana-dziewczynka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jul 2008 21:07:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olivkova</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<category><![CDATA[dziewczynka]]></category>

		<category><![CDATA[głupia]]></category>

		<category><![CDATA[miłość]]></category>

		<category><![CDATA[płacz]]></category>

		<category><![CDATA[smutek]]></category>

		<category><![CDATA[zakochana]]></category>

		<category><![CDATA[łzy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://olivkova.wordpress.com/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[Jest mi strasznie przykro. On mnie nie szanował.
Był za to miłością mojego życia.
Był.
Cierpiałam, kiedy nie było go przy mnie, a jeszcze bardziej, gdy był.
Ranił mnie każdym swoim słowem.
Taka jest prawda.

Nigdy nie potrafił zatrzymać kogoś, na kim mu zależy. Wiedział, że pewnie wrócę, ze jestem zbyt mocno przywiązana do niego, by być z kimkolwiek innym. I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-bottom:0;">Jest mi strasznie przykro. On mnie nie szanował.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Był za to miłością mojego życia.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Był.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Cierpiałam, kiedy nie było go przy mnie, a jeszcze bardziej, gdy był.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Ranił mnie każdym swoim słowem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Taka jest prawda.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Nigdy nie potrafił zatrzymać kogoś, na kim mu zależy. Wiedział, że pewnie wrócę, ze jestem zbyt mocno przywiązana do niego, by być z kimkolwiek innym. I wiedział, ze nie odejdę za nic.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Miał tą magiczną, rozkoszną pewność, ze ja zawsze będę, że nie trzeba nic robić.</p>
<p style="margin-bottom:0;">I potrzebował mnie, owszem&#8230; potrzebował&#8230; zawsze wtedy, gdy czuł pociąg seksualny.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nigdy nie był na moim poziomie emocjonalnym.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czasem nawet odpychał mnie, gdy próbowałam go przytulić, pocałować&#8230; Niby w żartach, niby „na niby”&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nie potrafił w krytycznej sytuacji powiedzieć mi, że kocha, że jednak coś do mnie czuje.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Musiał się zmuszać.. i jeszcze myślał, ze tego nie widzę.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Byłam, być może, jego „koleżanką” do pogadania o czymś neutralnym; kochanką -i owszem, czasem nawet siłą wymuszał na mnie pewne zachowania&#8230; Nie byłam zaś nigdy kimś na głębszych relacjach. Choć marzyłam o tym niesamowicie każdej nocy, gdy spał już obok mnie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nie ufał mi zupełnie.. i zupełnie nie rozumiał moich problemów, w szczególności zdrowotnych.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Marzyłam o bezgranicznym zaufaniu z jego strony, dostawałam zaledwie ochłap przyzwoitości, a i czasem nawet nie to.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Wiecznie sprawdzana z zachowań, wypytywana etc. pod jego okiem byłam małą zakochaną dziewczynką.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Teraz widzę to wyraźnie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">I choć czasem widziałam obiektywnie jego zachowania, to ciągle wierzyłam, że on taki nie jest, że zmieni się dla mnie&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jaka ja byłam głupia. Przepłakałam przez niego wiele nocy.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Głupia, zakochana dziewczynka&#8230; Już nigdy więcej!</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/olivkova.wordpress.com/13/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/olivkova.wordpress.com/13/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/olivkova.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/olivkova.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/olivkova.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/olivkova.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/olivkova.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/olivkova.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/olivkova.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/olivkova.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/olivkova.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/olivkova.wordpress.com/13/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=olivkova.wordpress.com&blog=1784594&post=13&subd=olivkova&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://olivkova.wordpress.com/2008/07/21/glupia-zakochana-dziewczynka/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/olivkova-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">olivkova</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Opowiadanie e(ro)tyczne</title>
		<link>http://olivkova.wordpress.com/2008/05/06/opowiadanie-erotyczne/</link>
		<comments>http://olivkova.wordpress.com/2008/05/06/opowiadanie-erotyczne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 May 2008 21:31:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olivkova</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<category><![CDATA[dojrzały]]></category>

		<category><![CDATA[dziewczynka]]></category>

		<category><![CDATA[lol]]></category>

		<category><![CDATA[lolita]]></category>

		<category><![CDATA[lolitka]]></category>

		<category><![CDATA[mała]]></category>

		<category><![CDATA[mężczyzna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://olivkova.wordpress.com/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Wszedł i zobaczył ją, beztrosko leżącą na łóżku i czytającą książkę, a właściwie przeglądającą obrazki. Jej drobne ciałko spoczywało wsparte na łokciu, drugą ręką przytrzymywała sobie album z kolorowymi obrazami jakiegoś malarza. Jej poza, wygięta troszkę w literę &#8216;S&#8217;, jak i noga, która swobodnie &#8216;zwisała&#8217; z łóżka dodawały jej odrobinę buńczuczności, ale pomimo to wydała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-bottom:0;">Wszedł i zobaczył ją, beztrosko leżącą na łóżku i czytającą książkę, a właściwie przeglądającą obrazki. Jej drobne ciałko spoczywało wsparte na łokciu, drugą ręką przytrzymywała sobie album z kolorowymi obrazami jakiegoś malarza. Jej poza, wygięta troszkę w literę &#8216;S&#8217;, jak i noga, która swobodnie &#8216;zwisała&#8217; z łóżka dodawały jej odrobinę buńczuczności, ale pomimo to wydała mu się niesłychanie niewinna; poczuł, że to właśnie uczucie dominuje w jego umyśle, gdy tak na nią przez chwile patrzył.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nawet niespecjalnie zauważyła jego obecność, w dalszym ciągu wpatrywała się w obrazy, kartkując po kolei strony; niektóre -widocznie podobając się jej- dotykała powoli swoimi małymi dłońmi.</p>
<p style="margin-bottom:0;">-Kiedyś zostanę malarką -powiedziała głośno, wpatrując się w kolorową reprodukcję &#8216;Krzyku&#8217; Muncha. Jej głos brzmiał nieco dziecinnie, choć wypowiedziała zdanie z przekonaniem i rozmarzeniem jednocześnie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">-Na pewno -powiedział on, siadając na brzegu łóżka, dokładnie za nią. Przed sobą miał dokładnie jej plecy, szerokością zbliżone do połowy jego własnych pleców.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Była ubrana w jego własną bluzkę, która sięgała jej prawie do kolan, oraz jeansy. Długie kasztanowe włosy opadały swobodnie splecione w kitkę, na pościel. Miały niesamowite refleksy przy słonecznych promieniach i pachniały wiosną, wiosną jego młodości.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Dziewczyna cały czas przeglądała album, jakby zapominając o całym świecie. Wykorzystał to,  oglądając sobie ją całą, jej drobną i dziecięcą wręcz sylwetkę, i znów ogarnęło go to uczucie -coś w rodzaju tkliwości na widok jej niewinności oraz poczucie własnej męskości zarazem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wodził ręką na kilka centymetrów nad jej ciałkiem kilka długich chwil, po czym -zatrzymując się na wysokości jej nie do końca jeszcze zarysowanej talii- opuścił rękę. Poczuł jednocześnie miękkość jej ciała i ciepło w swoim podbrzuszu, które szybko się zwiększało.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Gwałtownie się odwróciła, strącając jego rękę. Album opadł na ziemię z trzaskiem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Zobaczył jej wielkie oczy, pełne zdziwienia i lęku, wielkie zielone oczy i porcelanową twarzyczkę.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nieregularna grzywka opadła na jej czoło.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Zwrócił swój wzrok na przód jej sylwetki i zobaczył dwa małe pagórki jej piersi, prześwitywały przez bluzkę. Zrobiło mu się jeszcze cieplej.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wyczuła jego spojrzenie i szybko skuliła się, zasłaniając je łokciami. Zmieniła pozę jak gdyby chowając się w owej bluzce, spod niej wystawała tylko twarz i zadziorne bose stopy.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Cały czas patrzyła na niego z lekkim drżeniem i bystrością zielonych oczu. Zauważył od razu emocje, które starała się jak najbardziej ukryć, szczególnie swą nieśmiałość względem niego. Zawsze starała się zastępować ją udawaną pewnością siebie i zaczepnością, ale on dobrze wiedział, co tak naprawdę Ona czuje. Przelotnie spojrzała na jego postawną sylwetkę, bluzkę opinającą wyćwiczoną pewnie nieraz klatkę piersiową i muskularne ramiona. Spod bluzki, tuż pod brodą wystawała mu kępka włosów, które zapewne pokrywały jego męski tors. Natychmiast na jej twarz wstąpił lekki rumieniec. By to ukryć -zeskoczyła z łóżka i jednym ruchem podniosła książkę z podłogi. Podeszła do regału i wspinając się na bosych stopach usiłowała odłożyć przedmiot na miejsce pierwotnego położenia.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Ale On też to zauważył.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wstał z łóżka i za kilka kroków już był przy niej. Zatrzymał się tuż za nią. &#8216;Mała, drobna istota&#8230;&#8217;</p>
<p style="margin-bottom:0;">-dokładnie tak pomyślał, czując powracające ciepło w okolicy swojego podbrzusza. Ona ciągle stała tyłem do niego, wspięta w górę na swych bosych nóżkach nieporadnie próbując odłożyć album z obrazkami.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wyciągnął dłonie przed siebie, skierował je pod bluzkę dziewczyny i powoli przesuwał po jej jędrnej i miękkiej skórze brzuszka. Wzdrygnęła się i album spadł ponownie na ziemię. Zadrżała, co on zaraz wyczuł. Czuła jego obecność za sobą, jego postawne i dojrzałe ciało tuż za swoim drobnym i dziewczęcym.. I ten zapach; zapach, który zawsze jej się z nim kojarzył, był tak blisko że czuła wyraźnie jak nigdy dotąd.. Zapach charakterystyczny niczym cytrus. Z każdym centymetrem czuł nasilające się pożądanie tego pięknego delikatnego kwiatka stojącego przed nim. Naraz -napotykając jej piersiątka- chwycił je i przyciągnął ją całą lekko do siebie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Odwróciła się i spojrzała w górę, na niego. Stał przed nią, był prawie pół metra wyższy od Niej, tak, że sięgała mu zaledwie do połowy torsu. Zauważyła, że patrzy na nią ze swoistą przewagą, męskością i zdecydowaniem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Pod wpływem impulsu cofnęła się powoli w tył, w stronę ściany ale cały czas przodem do niego. Krok po kroku, on również ruszył w jej stronę, wyczuwając bezbronność dziewczynki stojącej przed nim. Dotknęła plecami ściany, a dzieląca ich odległość stopniowo się zmniejszała za Jego sprawą; teraz już sytuacja zaczęła robić się niebezpieczna, a dziewczyna zaczęła się bać widząc Jego zachowanie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">-Zostaw mnie -powiedziała, próbując Go odepchnąć. To tylko wzmogło jego podniecenie, rodzące się niewiadomo kiedy. Spojrzała na Niego z nieudawanym lękiem w swych zielonych oczach. Źrenice rozszerzyły się, potwierdzając tylko Jej lęk, co oczywiście natychmiast zauważył. Każde Jej okazanie bezbronności wzmagało Jego podniecenie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Objął ją jedną ręką, zaś drugą ujął jej drobną i delikatną twarz w swoją dłoń i schylił swoje lico chcąc pocałować jej słodkie dziewczęce usta, co osiągnął. Jego usta pulsowały napięciem i wręcz nieludzkim pożądaniem, co wystraszyło delikatną dziewczynę będącą w Jego objeciach.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Próbowała się wyrwać, szamotała się, ale on mocno ją trzymał. Wystraszyła się jego wyzwalającej się męskości i stanowczości, szczególnie, że poczuła coś twardego na wysokości jego krocza.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Schwycił jej dłonie z tyłu i pocałował ją raz jeszcze, językiem penetrując jej dziewicze usteczka.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Poczuła, jak potężne dłonie i ramiona obejmują ją, co było równoznaczne z brakiem szans na uwolnienie się z tej sytuacji. Znajdowała się całkowicie pod Jego kontrolą, choć cały czas próbowała się wyrwać z tego uścisku.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Trzymając ja ręką za przeguby -drugą ręką zdjął koszulkę swoją, a po chwili -również i jej, ukazując dwa zupełnie różne ciała. Nie obyło się bez jej protestów, skutecznie stłumionych jego pożądaniem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Po raz kolejny ujrzał swą przewagę względem niej, bezbronnej i całkowicie od niego zależnej.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Przyparł ją do ściany i uniósł tak, by mógł całować jej małe jędrne piersiątka, co też zrobił.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jej opór, okazywany tak delikatnymi sposobami, na jakie mogła się zdobyć -tylko wzmagał jego podniecenie, i powodował nabrzmiewanie penisa.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czuł, że to on kontroluje sytuację, co bardzo mu się podobało.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Całował jej małe piersi, zawsze mu się podobały -takie małe, jędrne, jakby nie do końca rozwinięte. Lizał je łapczywie, dojrzały mężczyzna łaknący poczuć smak młodych piersiątek, czuł, że zdobył coś niespotykanego i &#8216;na granicy&#8217;.. Coś, czego zawsze pragnął. Jego penis nabrzmiewał w błyskawicznym tempie, a On za wszelką cenę chciał posiąść tą bezbronną istotkę nieszczęśliwie w nim zakochaną. Dziewczynkę w jego objęciach, która mimo wszystko próbowała bronić się przed znanym jej napastnikiem, choć wszelkie tego próby były skutecznie tłumione.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Obrócił ją gwałtownie i jednym ruchem rozpiął jej jeansy. Opadły na ziemię, pozostawiając Ją tylko w białych majteczkach i Jego bluzce.</p>
<p style="margin-bottom:0;">-Dziewczynko, chcę Cię! Pragnę Cię&#8230; -powiedział pewnie do wystraszonej istotki.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Chwycił ją w talii i przeniósł na łóżko, gdzie trzymając za rączki -siłą zdjął majteczki i wpił się swoim językiem w jej wąską muszelkę. <span>Jęknęła. Czuł, że jej dziewicza po</span>chwa  jest mokra od podniecenia, które wzmogły wcześniejsze &#8216;akcje&#8217;. Wpijał się swoim zwinnym dojrzałym i doświadczonym językiem w jej mokrą pierwszym sokiem -pochwę, zlizując słodkie soki.                                     Jego <span>penis nabrzmiał do takich rozmiarów, że aż bolał</span><strong>.</strong><span> Czuł niesamowite podniecenie na widok jej uległego już całkowicie ciałka. Wiedział, że może z nią zrobić teraz to, co będzie chciał. Pieścił </span>jej piersiątka,  mały drobny brzuszek, ale równie nagle obrócił i posadził na krzesło, na którym      już wcześniej usiadł.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nabił ją na swojego wielkiego penisa, aż nie przebił jej błony dziewiczej. Jęknęła z bólu, ale trzymał ją, pomagając przetrwać ból. Czuł, jak jej szparka jest ciasna, czuł dziewiczą pochwę, przeznaczoną i zachowaną tylko dla Niego.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Obrócił do siebie jej piersiątka i znów zaczął je lizać i ssać, póki nie stały się twarde i sterczące.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jego podniecenie sięgało powoli zenitu. Trzymał ją cały czas przy sobie, ona jęczała&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Dopiero teraz zobaczył, jak mała jest to istotka.. Sięgała zaledwie do jego owłosionego i męskiego torsu, w który teraz usiłowała się wtulić, a nóżki swobodnie zwisały w dół.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Podniecało go w dalszym ciągu to zjawisko, ta różnica wieku i delikatna uległość dziewczynki.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Ona zaś -kierowana jakimś instynktem- próbowała objąć Jego szyję, ale przezwyciężając nieśmiałość -wtuliła się w tors i przyjmowała z cichą uległością to, co dla niej przygotował.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Naraz wstał z krzesła, na którym siedzieli. Zdjął ją i usadził na chwilę na łóżku -po czym przeniósł ponownie pod ścianę. Kazał jej się nachylić, wypiąć tyłeczek; i wszedł powoli w jej wąską szparkę, posuwając ją swoim męskim ciałem mocno i szybko, chwytał przy tym za jej jędrne małe piersiątka, ściskając je w swoich uniesieniach. Poddała się mu zupełnie, nic nie mogąc zrobić.  Z każdym ruchem sapał z podniecenia i rozkoszy. Ruchy stawały się coraz szybsze i silniejsze, a dziewczynka znów spróbowała się wyrwać. Chwycił ją za długie kasztanowe włosy, zatrzymując przy sobie. Było mu rozkosznie dobrze. Stali tak pod ścianą, dopóki nie doszedł spuszczając swoje nasienie w głąb jej malutkiej pochwy.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/olivkova.wordpress.com/12/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/olivkova.wordpress.com/12/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/olivkova.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/olivkova.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/olivkova.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/olivkova.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/olivkova.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/olivkova.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/olivkova.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/olivkova.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/olivkova.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/olivkova.wordpress.com/12/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=olivkova.wordpress.com&blog=1784594&post=12&subd=olivkova&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://olivkova.wordpress.com/2008/05/06/opowiadanie-erotyczne/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/olivkova-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">olivkova</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8230;jak mógł jej nie doceniać&#8230;?</title>
		<link>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/29/jak-mogl-jej-nie-doceniac/</link>
		<comments>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/29/jak-mogl-jej-nie-doceniac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Sep 2007 22:10:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olivkova</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://olivkova.wordpress.com/2007/09/29/jak-mogl-jej-nie-doceniac/</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio, tj. wczoraj.. ogarnął mnie dziwny nastrój&#8230; sama juz
nie wiem, jak to nazwac&#8230; Szczyt epicentrum? Bessa
Właczylam muzykę, która zawsze wywołuje u mnie dreszcze&#8230; i zaczęłam płakać..
choć&#8230; to nie tak; łzy same poczęły spływać po moich policzkach, niekontrolowanymi słonymi smugami zanaczając swoją obecność.
Nie wiem do konca, dlaczego tak sie stało; faktem jest, iż potrzebowalam tego.
***
A moja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Ostatnio, tj. wczoraj.. ogarnął mnie dziwny nastrój&#8230; sama juz<br />
nie wiem, jak to nazwac&#8230; Szczyt epicentrum? Bessa</p>
<p>Właczylam muzykę, która zawsze wywołuje u mnie dreszcze&#8230; i zaczęłam płakać..</p>
<p>choć&#8230; to nie tak; łzy same poczęły spływać po moich policzkach, niekontrolowanymi słonymi smugami zanaczając swoją obecność.</p>
<p>Nie wiem do konca, dlaczego tak sie stało; faktem jest, iż potrzebowalam tego.</p>
<p>***</p>
<p>A moja rodzina&#8230; Moze krótka charakterystyka, która mówi sama za siebie:</p>
<p>Matka.</p>
<p>To temat bardzo szeroki, choc ja ogranicze sie do krótkiego opisu.</p>
<p>Od pewnego czasu kompletnie obca mi osoba.</p>
<p>Ekstrawertyczna az do przesady, ukrywająca za plaszczykiem przyjacielskosci  swoje  prawdziwe oblicze wyrachowanej kobiety, ceniacej w zyciu przede wszystkim zabawe, mezczyzn i pieniadze.</p>
<p>Siostra 1.</p>
<p>Typowy przykład &#8217;silnego charakterku za pokaz&#8217;, za którym maskuje swoja bezbronnosc wobec ludzi. Manifestujaca na kazdym kroku swoje niezadowolenie egoistka, która kieruje sie w zyciu jedynie checia przypodobania sie innym ludziom, brak akceptacji spolecznej odebralby jej z pewnoscia sporo hipokryzji.</p>
<p>Siostra 2.</p>
<p>Nigdy nie bedaca bliska mi osoba -typowe &#8216;dziecko Fotki.pl&#8217;.</p>
<p>Wiecznie niezadowolona, z patologicznym podejsciem do zycia, majaca dosc widoczny ubytek empatii wobec innych. Akcentujaca wady innych zakompleksiona nastolatka, która pastwi sie nad kazda slabsza osoba, której slaba strone dostrzeże.</p>
<p>oto moja rodzina&#8230;</p>
<p>obcy mi, jak nigdy.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/olivkova.wordpress.com/8/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/olivkova.wordpress.com/8/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/olivkova.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/olivkova.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/olivkova.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/olivkova.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/olivkova.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/olivkova.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/olivkova.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/olivkova.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/olivkova.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/olivkova.wordpress.com/8/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=olivkova.wordpress.com&blog=1784594&post=8&subd=olivkova&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/29/jak-mogl-jej-nie-doceniac/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/olivkova-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">olivkova</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bez żadnego znaczącego tytułu&#8230;</title>
		<link>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/28/bez-zadnego-znaczacego-tytulu/</link>
		<comments>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/28/bez-zadnego-znaczacego-tytulu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Sep 2007 22:23:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olivkova</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://olivkova.wordpress.com/2007/09/28/bez-zadnego-znaczacego-tytulu/</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiesz, co czuje. Nie masz pojecia, jak cierpię codziennie..
Wszystko, o czym teraz marze i czego mi potrzeba, to Ty.
Tylko Twoja obecność mogłaby zabić we mnie ten straszliwy ból serca&#8230;
nie umiem opisac do konca, co czuje dokladnie&#8230; wiem, ze to straszliwy ból wewnątrz mnie.
Przenika na wskroś cialo..
pewnie nigdy sie nie dowiesz&#8230; co czuje tak naprawde.
Maskuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-bottom:0;">Nie wiesz, co czuje. Nie masz pojecia, jak cierpię codziennie..</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wszystko, o czym teraz marze i czego mi potrzeba, to Ty.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Tylko Twoja obecność mogłaby zabić we mnie ten straszliwy ból serca&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">nie umiem opisac do konca, co czuje dokladnie&#8230; wiem, ze to straszliwy ból wewnątrz mnie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Przenika na wskroś cialo..</p>
<p style="margin-bottom:0;">pewnie nigdy sie nie dowiesz&#8230; co czuje tak naprawde.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Maskuje swoja codzienna tesknote udawana obojetnoscia.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Dlawie w sobie ta milosc, udaje mi sie robic to na tyle dobrze, ze jest to moja rola.. prawie jak w teatrze codzienności.</p>
<p style="margin-bottom:0;">wszystko, co teraz pisze.. -nie wiem, dlaczego, ale wydaje mi sie takie.. zalosne..</p>
<p style="margin-bottom:0;">boje sie, ze bedzie zalosne w twoich oczach</p>
<p style="margin-bottom:0;">w ogole o wszystko sie boje.. o to, ze przypadkiem odkryjesz, jak bardzo cie kocham.. nie wiem tez, dlaczego, ale boje sie w pewnym sensie jakiejs kompromitacji..</p>
<p style="margin-bottom:0;">nigdy nie czulam sie, jak teraz&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nienawidzę się narzucać.. i chyba wolałabym odejść, niż to robić.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/olivkova.wordpress.com/7/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/olivkova.wordpress.com/7/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/olivkova.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/olivkova.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/olivkova.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/olivkova.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/olivkova.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/olivkova.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/olivkova.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/olivkova.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/olivkova.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/olivkova.wordpress.com/7/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=olivkova.wordpress.com&blog=1784594&post=7&subd=olivkova&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/28/bez-zadnego-znaczacego-tytulu/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/olivkova-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">olivkova</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wtedy mi smutno&#8230;</title>
		<link>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/wtedy-mi-smutno/</link>
		<comments>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/wtedy-mi-smutno/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Sep 2007 21:59:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olivkova</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/wtedy-mi-smutno/</guid>
		<description><![CDATA[Czasami jest mi smutno&#8230;
Po prostu smutno.

Kiedy on nie podziela mojego zafascynowania tym związkiem&#8230;
Kiedy wytyka mi wszelkie błędy, bądź czyni pouczające uwagi&#8230;
Kiedy podchodzi tak zwyczajnie do mojej osoby&#8230; Do naszych spotkań.
Kiedy w całej rutynie tego życia nie znajduje nic cudownego wspólnego ze mną&#8230;
Kiedy nie docenia chwil, gdy jesteśmy razem&#8230;
Kiedy krytykuje mnie&#8230;
Kiedy opatrznie wyraża swe poglądy na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-bottom:0;">Czasami jest mi smutno&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Po prostu smutno.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy on nie podziela mojego zafascynowania tym związkiem&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy wytyka mi wszelkie błędy, bądź czyni pouczające uwagi&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy podchodzi tak zwyczajnie do mojej osoby&#8230; Do naszych spotkań.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy w całej rutynie tego życia nie znajduje nic cudownego wspólnego ze mną&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy nie docenia chwil, gdy jesteśmy razem&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy krytykuje mnie&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy opatrznie wyraża swe poglądy na mój temat&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy nie przejmuje się, jak będę się czuła po tym, co od niego usłyszę&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Wtedy tak mi smutno&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Podziwiam go&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jestem w niego wpatrzona&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Potrafię czerpać przyjemność z chwili dnia, kiedy go widzę&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Odkrywam jego zachowania, jakbym codziennie poznawała go na nowo.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czegokolwiek by nie zrobił&#8230; I taka będę go kochać.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/olivkova.wordpress.com/4/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/olivkova.wordpress.com/4/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/olivkova.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/olivkova.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/olivkova.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/olivkova.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/olivkova.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/olivkova.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/olivkova.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/olivkova.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/olivkova.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/olivkova.wordpress.com/4/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=olivkova.wordpress.com&blog=1784594&post=4&subd=olivkova&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/wtedy-mi-smutno/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/olivkova-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">olivkova</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Co czuję&#8230;</title>
		<link>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/co-czuje/</link>
		<comments>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/co-czuje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Sep 2007 19:57:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olivkova</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/co-czuje/</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy on pisze takie rzeczy, cos w duszy zaczyna przerazliwie mnie bolec&#8230;
Czuje, jakby kazde jego slowo, w miare pisania jego reka i czytania moimi oczyma -wżeralo mi sie do serca&#8230; To takie uczucie, jak gdyby ktos wbil ci noz do miesnia gladkiego sercowego az po samą rekojesc i z wbitym tam ostrzem począł obracac trzon [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-bottom:0;">Kiedy on pisze takie rzeczy, cos w duszy zaczyna przerazliwie mnie bolec&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czuje, jakby kazde jego slowo, w miare pisania jego reka i czytania moimi oczyma -wżeralo mi sie do serca&#8230; To takie uczucie, jak gdyby ktos wbil ci noz do miesnia gladkiego sercowego az po samą rekojesc i z wbitym tam ostrzem począł obracac trzon o minimum 180 stopni.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Klazde jego slowo, zamiast byc mi oparciem -rani tak bardzo&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">W chwili, gdy moja jedyna potrzeba i pragnieniem jest wtulic sie  w jego silne cialo -jednym slowem potrafi odtrącic mnie, jak gdyby odepchnal mnie poprzez fizyczne potkniecie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Nie moge zniesc mysli, ze robi to wszystko tylko po to, by byc ze mna w chwili swojej seksualnej potrzeby&#8230; Jak gdyby tak bylo mu wygodniej, na zasadzie -mam potrzebe na seks, wiec chce sie z toba przespac. A pozniej idz sobie&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Tak bardzo go potrzebuje&#8230; on chyba nie zdaje sobie sprawy, ze kocham go tak bardzo, ze gdyby trzeba bylo oddac za niego zycie, to zrobiłabym to tu i teraz, bez chwili wahania&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Ze kocham go ponad to wszystko, co czuje moje cialo&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czysta miloscią&#8230; O czym on nawet nie chce słyszec..</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wszystkie moje rozpaczliwe próby zblizenia sie poprzez uczucie, koncza sie odtraceniem z jego strony&#8230; zbywa mnie swoja obojetnoscia, pomija milczeniem moje deklaracje i wyznania&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Zawsze wydawalo mi sie, ze tego pragne. Byc przy nim, wpatrywac sie w jego twarz, uczyc od niego pewnych zachowan, oddychac tym samym powietrzem, co on.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Byc przy nim.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wydawalo mi sie, ze samo przebywanie w jego obecnosci uczyni mnie wyjatkowa osoba, jaka zawsze chcialam byc dla niego.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jak bardzo sama sie oklamuje&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Los uczynil mnie jedynie jego kochanka, a moja wyjatkowosc opiera sie przede wszystkim na tym, ze obecnie jestem jedyna dziewczyna, w której pozostawia on swoje nasienie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Zawsze myslalam, ze jest bardzo wrazliwy, delikatny, stonowany i czuly&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jakze sie mylilam.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Nie wiem, co boli bardziej&#8230; Kiedy go nie ma? Kiedy nie widze go dluzej, niz 2 dni?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy nie patrze w te jego szaro niebieskawe oczy?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czy kiedy jest, kiedy traktuje mnie jak obiekt seksualny, bardzo przedmiotowo, widzac i pożadając jedynie mojego ciala w swoim seksualnym popędzie? Kiedy mowi cos i nie zastanawia sie, czy to mnie zaboli, zrani? Kiedy w ogole nie przejmuje sie mną?</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Nigdy nie sądzilam, ze związek z nim tak bardzo bedzie mnie ranil&#8230; Nie mialam swiadomosci, jaki on jest naprawde&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Sa dni, kiedy chcialabym wtulic sie w niego i po prostu zapomniec, jaki jest&#8230; nie czuc sie tak bardzo samotna.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Bo to jakis paradoks&#8230; bedac fizycznie, przebywajac z kims -byc jednoczesnie samotnym, tak samotnym, ze az boli.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">On nigdy tego nie zrozumie, za malo w nim empatii&#8230; moze nie chce byc takim, moze uwaza, ze to jedna wielka bzdura&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Ale mimo to kocham go.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jestem skazana na taka milosc&#8230;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/olivkova.wordpress.com/3/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/olivkova.wordpress.com/3/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/olivkova.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/olivkova.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/olivkova.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/olivkova.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/olivkova.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/olivkova.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/olivkova.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/olivkova.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/olivkova.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/olivkova.wordpress.com/3/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=olivkova.wordpress.com&blog=1784594&post=3&subd=olivkova&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://olivkova.wordpress.com/2007/09/24/co-czuje/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/olivkova-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">olivkova</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>