Głupia zakochana dziewczynka
Jest mi strasznie przykro. On mnie nie szanował.
Był za to miłością mojego życia.
Był.
Cierpiałam, kiedy nie było go przy mnie, a jeszcze bardziej, gdy był.
Ranił mnie każdym swoim słowem.
Taka jest prawda.
Nigdy nie potrafił zatrzymać kogoś, na kim mu zależy. Wiedział, że pewnie wrócę, ze jestem zbyt mocno przywiązana do niego, by być z kimkolwiek innym. I wiedział, ze nie odejdę za nic.
Miał tą magiczną, rozkoszną pewność, ze ja zawsze będę, że nie trzeba nic robić.
I potrzebował mnie, owszem… potrzebował… zawsze wtedy, gdy czuł pociąg seksualny.
Nigdy nie był na moim poziomie emocjonalnym.
Czasem nawet odpychał mnie, gdy próbowałam go przytulić, pocałować… Niby w żartach, niby „na niby”…
Nie potrafił w krytycznej sytuacji powiedzieć mi, że kocha, że jednak coś do mnie czuje.
Musiał się zmuszać.. i jeszcze myślał, ze tego nie widzę.
Byłam, być może, jego „koleżanką” do pogadania o czymś neutralnym; kochanką -i owszem, czasem nawet siłą wymuszał na mnie pewne zachowania… Nie byłam zaś nigdy kimś na głębszych relacjach. Choć marzyłam o tym niesamowicie każdej nocy, gdy spał już obok mnie.
Nie ufał mi zupełnie.. i zupełnie nie rozumiał moich problemów, w szczególności zdrowotnych.
Marzyłam o bezgranicznym zaufaniu z jego strony, dostawałam zaledwie ochłap przyzwoitości, a i czasem nawet nie to.
Wiecznie sprawdzana z zachowań, wypytywana etc. pod jego okiem byłam małą zakochaną dziewczynką.
Teraz widzę to wyraźnie.
I choć czasem widziałam obiektywnie jego zachowania, to ciągle wierzyłam, że on taki nie jest, że zmieni się dla mnie…
Jaka ja byłam głupia. Przepłakałam przez niego wiele nocy.
Głupia, zakochana dziewczynka… Już nigdy więcej!
Forma miłości , pragnienia uczucia rozomiem bul rozumiem twój płacz tęsknote i żal że nie mókł pokochać cie na całe serce … !!! PZDR Dla was wszystkich
Data dodania 1 year, 3 months ago