Bez żadnego znaczącego tytułu…
Nie wiesz, co czuje. Nie masz pojecia, jak cierpię codziennie..
Wszystko, o czym teraz marze i czego mi potrzeba, to Ty.
Tylko Twoja obecność mogłaby zabić we mnie ten straszliwy ból serca…
nie umiem opisac do konca, co czuje dokladnie… wiem, ze to straszliwy ból wewnątrz mnie.
Przenika na wskroś cialo..
pewnie nigdy sie nie dowiesz… co czuje tak naprawde.
Maskuje swoja codzienna tesknote udawana obojetnoscia.
Dlawie w sobie ta milosc, udaje mi sie robic to na tyle dobrze, ze jest to moja rola.. prawie jak w teatrze codzienności.
wszystko, co teraz pisze.. -nie wiem, dlaczego, ale wydaje mi sie takie.. zalosne..
boje sie, ze bedzie zalosne w twoich oczach
w ogole o wszystko sie boje.. o to, ze przypadkiem odkryjesz, jak bardzo cie kocham.. nie wiem tez, dlaczego, ale boje sie w pewnym sensie jakiejs kompromitacji..
nigdy nie czulam sie, jak teraz…
Nienawidzę się narzucać.. i chyba wolałabym odejść, niż to robić.
Uważaj bo masz duzo emocji w sobie…kiedys mozesz wybuchnąć, kiedyś możesz juz nie wiedziec co to milość…. może czas zapomnieć….to trudne ale moze trzeba pokochac coś innego i zając mysli, chyba ze jest jakaś szansa na tą milość….
Data dodania 9 months, 4 weeks ago