Wtedy mi smutno…
Czasami jest mi smutno…
Po prostu smutno.
Kiedy on nie podziela mojego zafascynowania tym związkiem…
Kiedy wytyka mi wszelkie błędy, bądź czyni pouczające uwagi…
Kiedy podchodzi tak zwyczajnie do mojej osoby… Do naszych spotkań.
Kiedy w całej rutynie tego życia nie znajduje nic cudownego wspólnego ze mną…
Kiedy nie docenia chwil, gdy jesteśmy razem…
Kiedy krytykuje mnie…
Kiedy opatrznie wyraża swe poglądy na mój temat…
Kiedy nie przejmuje się, jak będę się czuła po tym, co od niego usłyszę…
Wtedy tak mi smutno…
Podziwiam go…
Jestem w niego wpatrzona…
Potrafię czerpać przyjemność z chwili dnia, kiedy go widzę…
Odkrywam jego zachowania, jakbym codziennie poznawała go na nowo.
Czegokolwiek by nie zrobił… I taka będę go kochać.
Dodaj komentarz